niedziela, 30 sierpnia 2015

Korektor MAC Pro Longwear

O tym korektorze usłyszałam już lata temu, jak tylko zaczęłam przygodę z makijażem, ale jakoś zawsze jego zakup odkładałam na później i wybierałam inne korektory pod oczy. 
Większość z nich się u mnie nie sprawdzała i leżą. Jak sobie policzyłam ile już pieniędzy utopiłam w "tańsze" korektory, to postanowiłam skusić się na kultowy produkt MACa i przepadłam!



Co obiecuje producent?

Lekki korektor w płynie, zapewniający krycie od lekkiego do średniego i komfortowe, naturalnie matowe wykończenie. Doskonale stapiająca się ze skórą formuła utrzymuje się do 15 godzin. Pomaga zatuszować cienie pod oczami i przebarwienia. Opakowany w przezroczystą, szklaną buteleczkę z matową, czarną pompką.


Czy to prawda?

Lekki jest na pewno, praktycznie niewyczuwalny na skórze. Co do krycia, również się zgodzę, matowe wykończenie... hmm.., Niby tak, ale niby nie. Zanim go przypudrujemy to raczej satynowe wykończenie. Stapianie się ze skórą, zgadzam się, utrzymywanie do 15 godzin również (tak, nosiłam go tyle czasu)! Pomaga zatuszować cienie pod oczami, ale nie oczekujmy, że będzie to krycie kamuflażu, ponieważ tak nie jest. Co do przebarwień się zgodzę, ale dodam, że trzeba nałożyć dwie cienkie warstwy przy większych zmianach skórnych. Jeśli chodzi o opakowanie to ja mam pewne zastrzeżenia, ale o tym zaraz.
Ogólnie zgadzam się z całym opisem producenta. 




Opakowanie i cena

Wydawałoby się, że ten korektor jest dość drogi, bo jego cena to 77 zł, ale przyjrzyjmy się pojemności. Aż 9 ml, to bardzo dużo jak na korektor. Zazwyczaj w drogerii kupujemy korektory, które mają mniejszą pojemność oraz wydajność, bo o tym też trzeba wspomnieć. Nie wiem co posiada w sobie ten produkt, ale mała ilość starcza na pokrycie bardzo dużej powierzchni na twarzy. Używam go o wiele mniej niż innych korektorów pod oczy, a uzyskuję krycie na takim samym obszarze.
Opakowanie jest niestety jego wielkim minusem, ponieważ jest szklane i za każdym razem jak go mam w rękach, boję się, że mi spadnie i się rozbije. Dodatkowo pompka, która wydawałaby się świetną formą dozowania korektora, wypuszcza go za dużo. Jeśli używam jakiegoś pędzla i nakładam korektor pod oczy oraz środek twarzy, jest ok, ale przy aplikacji palcami (nic nie wchłania produktu), jest tego po prostu za dużo. Mój sposób na to jest taki, że wyciskam pompkę korektora do małego słoiczka i z niego nabieram produkt, ale ewidentnie opakowanie nie jest trafione.


Działanie

Ten korektor pozostaje na miejscu, w niezmienionej formie, od rana do wieczora! Po przypudrowaniu i zastygnięciu, nie ma szans, że coś się ruszy. Ani nie znika, ani nie wchodzi w zmarszczki, bo po prostu nie porusza się na twarzy.
Zawsze miałam z tym spory problem, ponieważ wszystkie korektory właziły mi w zmarszczki mimiczne i migrowały pod oczami jak chciały mimo pudrowania. Ten jest rozwiązaniem na moje bolączki!
Dodam, że u mnie głównym problemem był wygląd korektora pod oczami, nie mam wielkich zasinień w tej strefie i szukałam czegoś trwałego, lekkiego i co nie sprawiłoby, że moja skóra pod oczami wyglądała jak 30 lat starsza.
Jeśli chodzi o maskowanie niedoskonałości, wolę Studio Finish, ponieważ ma większe krycie, ale ze względu na trwałość wygrywa jednak Pro Longwear, który też poradzi sobie z przebarwieniami, ale należy stosować go warstwami, wtedy budujemy krycie. Ten nada się świetnie pod podkład, ponieważ jak zaschnie to nakładając fluid, nie przemieścimy go ani nie zmażemy.
Dodatkowym plusem, jaki posiadają wszystkie produkty MAC, jest możliwość doboru idealnego odcienia i koloru, ponieważ ta firma ma bardzo szeroką gamę kolorystyczną.


Czy kupię ponownie? 

Oczywiście! Zdecydowanie najlepszy korektor pod oczy jaki stosowałam! Polecam każdemu, kto ma problem z doborem kosmetyku w tę okolicę.



Miałyście ten kosmetyk? A może macie ochotę go kupić?
Jaki jest wasz ulubiony korektor?

45 komentarzy:

  1. Może i bym kupiła kiedyś, ale nie przekonuje mnie to, że nie ma dobrego krycia, a moje cienie nie należą raczej do małych :P
    Jestem na tropie poszukiwania ideału, ale na razie M. Affinitone najbardziej mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można wziąć próbkę w MACu i się przekonać :)

      Usuń
  2. To również mój zdecydowany ulubieniec:) Ja musiałam znaleźć na niego sposób, bo nie z każdym krem będzie dobrze wyglądał pod okiem. Po wielu testach doszłam do wniosku, że rewelacyjnie się prezentuje w duecie z odrobiną maści bepanthen. Bez tego będzie mocno wysuszał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie wysusza. Używam kremu z Ziaji z Jaśminem 50+ ;)

      Usuń
    2. Ja na początku też używałam kremu z Ziai, ale wersji oliwkowej:)

      Usuń
  3. Uwielbiam ten korektor :) Najlepszy ze wszystkich, które miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo (pod oczy, bo na niedoskonałości Studio Finish).

      Usuń
    2. Ja używam również na niedoskonałości jeśli już jakieś się pojawią :)

      Usuń
  4. Ja używam korektora z Eveline i jest niesamowity. Super mi się sprawdza. :)
    http://cherryskyblogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ArtScenic czy jakos tak? Dla mnie był tragiczny, jeden z gorszych jakie miałam :( Pod oczami +50 lat, tworzył jakieś zmarszczki, których nie było.. dramat.

      Usuń
    2. U mnie korektor Eveline robił dokładnie to samo co u Ciebie. Masakra totalna.

      Usuń
  5. Nie miałam go ja uwielbiam mój z Rimmela, ale może poproszę o próbkę i sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie całkiem fajnie spisywał się Match Perfection z Rimmela, ale szybko się kończył i nie był taki trwały.

      Usuń
  6. Mac u mnie rzadko gości, bo do najbliższego sklepu mam ponad 300km :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda. Mam nadzieję, że pojawi się więcej sklepów MAC w Polsce!

      Usuń
  7. Wiele osób narzeka na tą pompkę :( Ale pewnie kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo strasznie dużo przez nią wychodzi :(

      Usuń
  8. Dostałam w MACu próbkę, która starczyła mi na ponad miesiąc codziennego stosowania :P Ale niestety, korektor nie sprawdził się u mnie aż tak dobrze jak u Ciebie :( Mimo przypudrowania wchodził mi w zmarszczki i mocno wysuszał skórę pod oczami. Co prawda, sprawował się lepiej niż większość korektorów, ale nie zachwycił mnie na tyle, żebym miała ochotę kupić pełne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładną tą próbkę musiałaś mieć!
      Szkoda, że się nie sprawdził, bo u mnie jest rewolucją pod oczami :)

      Usuń
  9. Ja używam korektora Collection 2000 Lasting Perfection - jest rewelacyjny i dziś zamówiłam dwa kolejne opakowania (w kolorze 1 - najjaśniejszy, idealny dla jasnej cery) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go i też niezbyt ciekawie pod moimi oczami wygląda, plus tylko za serio jasny kolor.

      Usuń
  10. Słyszałam dużo dobrego o tym korektorze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam tusz do rzęs tej firmy ale szczerze mówiąc jest beznadziejny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli chodzi o tusze to raczej zostaję przy drogeryjnych,bo szkoda mi kasy.

      Usuń
  12. Prolongwear to już klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mimo wielu pozytywnych opinii, jeszcze go nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też długo się opierałam :)

      Usuń
  14. Wiele dobrego czytałam na jego temat i będę musiała w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To świetny korektor.
    Sprawdza się u mnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem bardzo ciekawa tego korektora, może się w końcu na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam dużo dobrego o tej firmie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze żaden ich produkt nie zawiódł :)

      Usuń
  18. Szkoda, że Maca u mnie nie ma, zaczęłabym od próbki, skoro taki dobry :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Korektor Mac ProLongwear NC15 to mój must have od stycznia tego roku...niestety już mi się kończy i muszę się zaopatrzyć w kolejne opakowanie. Póki co najlepszy korektor pod oczy a przetestowałam ich naprawdę dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zastanawiam się nad tym, czy nie kupić jeszcze jaśniejszego, bo mam NC25 i to mój letni kolor pod oczy, ale w zimie będę potrzebowała NC15, a tak go lubię, że nie chcę innych!

      Usuń