środa, 3 czerwca 2015

MAC Studio Finish Concealer SPF 35

Czy warto wydać 77 zł na korektor do twarzy? Dziś postaram się rozstrzygnąć, czy produkt MAC Studio Finish Concealer SPF 35 jest warty swojej ceny i czy płacimy "za markę". Zapraszam!


Co obiecuje producent?
Lekki, kremowy, dyskretny korektor. Zapewnia gładkie, długotrwałe i niewidoczne krycie wszystkich niedoskonałości skóry. Wodooporny, bezzapachowy, nie zatyka porów. Wydajny, niewielka ilość może zapewnić zatuszowanie niedoskonałości i przebarwień cery. Skutecznie ukrywa cienie, przebarwienia, znamiona, tatuaże. Wzbogacony o przeciwutleniacze (pochodne witaminy A i witaminy E). Zawiera substancje absorbujące wydzielające się sebum. Korektor zawiera wysoki filtr ochronny SPF 35 i jest dostępny w szerokiej gamie kolorów. Może być nakładany zarówno pędzlami o włóknach średniej miękkości jak i twardymi (wypróbuj 242 Shader Brush), gąbką lub palcami. 

Co z tego jest prawdą?

Lekki - mam wrażenie, że tutaj zadziałał marketing, bo przecież każda osoba, zmagająca się z niedoskonałościami skóry wie, że jak korektor jest lekki to słabo kryje. Tutaj potrzebny jest korektor, który będzie cięższy i taki właśnie on jest.

Kremowy - widziałam bardziej kremowe korektory (np. kamuflaż z Catrice), ale tutaj to, że on jest taką jakby pastą, sprawia, że świetnie trzyma się na skórze.

Dyskretny - tu akurat muszę się zgodzić, jest o wiele mniej widoczny, niż np wspomniany przeze mnie kamuflaż firmy Catrice, który uważany jest za jego tańszy zamiennik.

Zapewnia gładkie, długotrwałe i niewidoczne krycie wszystkich niedoskonałości skóry - zgodzę się.

Wodooporny, bezzapachowy, nie zatyka porów - wodooporność nawet sprawdzałam, bo chciałam przetestować nowy podkład z MAC, który jest reklamowany jako wodoodporny, oba produkty zostały nieruszone po tej próbie ;). Bezzapachowy jest, porów raczej mi żadne kosmetyki nie zapychają, więc i tutaj nie miałam problemów żadnych.

Wydajny, niewielka ilość może zapewnić zatuszowanie niedoskonałości i przebarwień cery - ZDECYDOWANIE TAK! Porównam go tutaj do korektora z Catrice, który ma pojemność 3g i zużywa się dosyć szybko, ponieważ jest tak kremowy, że dużo produktu się marnuje zanim przyczepi się ładnie do skóry. Kamuflaż z MAC ma aż 7g i potrzeba go o wiele mniej, żeby zatuszować niedoskonałości. W związku z tym, czy aby na pewno Catrice to tańszy zamiennik? Według mnie patrząc na wydajność - niekoniecznie.

Skutecznie ukrywa cienie, przebarwienia, znamiona, tatuaże - czy tatuaże to nie wiem, bo nie posiadam, ale wszystkie przebarwienia i inne niespodzianki tak. Nie radziłabym nakładać go na cienie pod oczami, bo jest on po prostu za ciężki, a ta okolica jest wrażliwa i byście sobie tylko szkodziły. To jest korektor do użytku punktowego!

Z opisu można jeszcze zastanowić się nad tym, jak SPF 35 wpływa na jego wygląd na zdjęciach. Robiłam sobie zdjęcia z flashem przy testach podkładu i nie wystąpił żaden problem z jaśniejszymi miejscami.


Dla kogo jest to produkt?
Dla osób, które mają niedoskonałości, przebarwienia lub inne skazy, które chcą ukryć na twarzy. Na pewno nie dla osób, które chcą zakryć cienie pod oczami!

Czy jest warty swojej ceny?
Powiem tak, jeśli nie masz wielkich problemów z cerą i raz na czas coś ci wyskoczy lub są to tak niewielkie zmiany, że jakikolwiek korektor jest je w stanie przykryć - nie.
Ale jeśli należysz do osób, które wiecznie mają coś na twarzy i niemal każdego dnia odkrywają nowe "niespodzianki" na buzi, to jest produkt dla Ciebie i jest warty swojej ceny.
Myślę, że dowiodłam już wyżej, że przeliczając wydajność i pojemność, wcale nie jest tak bardzo drogi w porównaniu ze swoim "tańszym zamiennikiem" z Catrice. Dodatkowo, MAC ma ogromny wybór kolorystyczny i będziesz w stanie dobrać swój idealny, dokładnie dopasowany odcień.

Ja polecam osobom z problemami :).


Używacie produktów MAC? Miałyście ten korektor? A może inny tej marki?

 Zanudzałam was ja, 
Marteł

31 komentarzy:

  1. mnie wystarczy catrice zdecydowanie, nie mam dużych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiadomo, że jak używasz raz na czas to nie ma po co kupować MACa, ale ja używam takiego produktu codziennie...

      Usuń
  2. ja myślę o kupnie Rimmela jak Catrice mi się skończy, bo u mnie catrice jest właśnie bardzo wydajny i nie mogę go skończyć ;/

    jakoś na ten korektor raczej się nie pokuszę, prędzej na szminkę z Maca :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak poprzedniczka, mam problem ze skończeniem korektora z Catrice, a używam go praktycznie codziennie ;) Widocznie niewiele zużywam na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten z Catrice juz zdenkowalam, tylko troche po bokach zostalo. Nie zuzyl sie jakos mega szybko, ale na pewno wiecej trzeba uzyc na raz niz MAC.

      Usuń
  4. że ja o nim nie wiedziałam jak miałam 15 lat i się męczyłam z korektorami, żeby zakryć trądzik. teraz na szczęście nie mam takich poważnych preblemów, więc chyba odpuszczę sobie wydawanie na niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w liceum mialam straszny wysyp i tez nie umialam tego zakryc :(

      Usuń
  5. czyli nie dla mnie....ja tylko chętnie zakryłabym cienie pod oczami :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest za ciężki korektor pod oczy niestety

      Usuń
  6. Z Maca mam tylko szminkę i kochammm

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie nie na moją kieszeń :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie Catrice w zupełności wystarcza, dlatego wolę kupić coś lepszego pod oczy :) Miłego używania Maczka :3 To Twój pierwszy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście nie mam problemów z cerą :) pod oczy używam Pro Longwear i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój korektor z Rimmela jak dla mnie jest wystarczający, spełnia swoje zadanie więc Mac'a sobie odpuszczę (mój portfel może odetchnąć :) )

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa czy kiedyś będę miała okazję wypróbować coś z Maca. Na razie nie pozwalam sobie na to ze względów finansowych. Ale może kiedyś coś odłożę i skuszę się. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio dochodzę do tego, że wolę kupić jedną rzecz,a lepszą niż 10 tańszych i byle jakich :)

      Usuń
  12. Ja mam Pro Longwear Concealer i jestem z niego bardzo zadowolona. Myślę, że przy nim pozostanę, bo wszystkie korektory w słoiczku nie służyły mi dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie potrzebuję silnego krycia na twarzy, nie mam na szczęście niespodzianek, za to walczę z cieniami pod oczami

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z takich kamuflaży mam Artdeco, ale powiem szczerze, że mam ochotę go wywalić i pokusić się na ten z MAC :P

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba będę musiała przyjrzeć mu się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. absolutnym hitem dla mnie jest kamuflaż Catrice w odcieniu 010, tani i dobry korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się na pro longwear'a. Zobaczę jak się sprawdzi, bo kilka razy zbierałam się do jego zakupu, aż w końcu zamówiłam :)

      Usuń