poniedziałek, 8 czerwca 2015

Niekosmetyczni ulubieńcy maja

 Dziś sprawdzimy co w maju zdobyło miano ulubieńca niekosmetycznego. Zapraszam!

MUZYKA
Kontynuuję wakacyjne klimaty z poprzedniego miesiąca i królują komercyjne utwory, stare na razie poszły w zapomnienie.

W tej piosence aż wstyd, że bierze udział Justin Bieber, ale pomińmy i udajmy, że on wcale nie featuringuje tego utworu.






Ta piosenka, aż krzyczy "dobry humor", więc oczywiście poprawiała mi go w maju.




To jest pewnie tak samo tandetne jak te wyżej, ale jak się robi ciepło to nie mam ochoty na głębokie teksty i przekaz płynący z muzyki, tylko na coś, co wpada w ucho i jest wesołe.






KANAŁ NA YOUTUBE
W tym miesiącu miałam troszkę mniej czasu na oglądanie, ale na jej filmy zawsze znajdę chwilę!





MIEJSCE 
Mój ogród! Leżaczek, koktajl, okulary przeciwsłoneczne i... notatki, ale pomińmy sesję i cieszmy się pogodą i tym, że mam gdzie ten leżaczek położyć!




JEDZENIE
W tym miesiącu zdecydowanie pizza! I to nie byle jaka, bo ostra, że wykręca ryjki!
Składniki: Sos pomidorowy, ser, pieczarki, salami, boczek, szynka, tabasco, oregano. ZAJEBISTA!
Hawajskiej jeszcze nie przebiła, ale jest blisko! Ostatnio ogólnie u mnie króluje wszystko co ostre (do jedzenia oczywiście).

Mój kot też jest z tego powodu bardzo zadowolony :) No bo przecież pizza przychodzi w kartonie!





SERIAL
Wiadomo, że jak sesja to musi być i serial, więc wreszcie zabrałam się za skończenie House of Cards i przypomniałam sobie za co tak lubiłam ten serial. Opis serialu (z filmweb): 
 Francis Underwood  jest senatorem Stanów Zjednoczonych. Wykorzystując swój duży wpływ na obie izby Kongresu, zdobywa odpowiednie poparcie dla nowo wybranego prezydenta, Garretta Walkera. W nagrodę za swoje działania dla Partii Demokratycznej ma objąć prestiżowe stanowisko Sekretarza Stanu i odegrać dużą rolę w rządach nowej administracji. Okazuje się jednak, że prezydent, wbrew złożonej wcześniej obietnicy, obiecał urząd komuś innemu, a Underwood ma pozostać w Kongresie. Oszukany Frank przyjmuje tę decyzję z pozornym spokojem, w rzeczywistości rozpoczynając zakrojoną na szeroką skalę polityczną grę. Chce za wszelką cenę zemścić się na prezydencie i odebrać mu urząd. Wykorzystuje do tego wszelkie dostępne środki i intrygi, a także znajomość z ambitną dziennikarką, Zoe Barnes


 MOJE NOWE WŁOSY
Już od dawna nie zmieniałam koloru włosów, ale jako że należę do osób, które wiecznie muszą coś zmieniać, zdecydowałam się na ombre i bardzo się cieszę z tego powodu.
Fryzjerka robiła mi je od góry (nakładając ciemną farbę), więc wielki szacun, że tak dobrze wyszło!




To już wszyscy moi ulubieńcy niekosmetyczni maja. Nie ma tego dużo, ale myślę, że jak już się zaczną wakacje to uzbiera się więcej :).


Co was w tym miesiącu szczególnie cieszyło?



Zanudzałam was ja, 
Marteł

35 komentarzy:

  1. Fajni ulubieńcy, u mnie leżakowanie w ogrodzie jest na pierwszym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Leżakowanie, ale może nie w słońcu a miedzy drzewami to idealny relaks:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze strategicznie: głowa w cieniu, nogi w słońcu haha :)

      Usuń
  3. I ja leżakuję :) ale smaka na pizze narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne włosy, pierwsza piosenka nie dla mnie nie wytrwałam w słuchaniu zbyt długo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się w lato takie podobają, a w zimie zupełnie co innego :D

      Usuń
  5. Włosy wyszły fantastycznie, aktualnie też myślę nad jakąś zmianą, głównie korci mnie grzywka, zobaczymy co z tego będzie :-) 'House of Cards' odkryłam dopiero niedawno i przepadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiecznie muszę coś z włosami zmieniać, bo nie wytrzymuję długo w jednej fryzurze :)
      Dobry serial!

      Usuń
  6. Pizza jest naszym odwiecznym ulubieńcem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim tak samo, ale ten smak dopiero teraz odkryłam :)

      Usuń
  7. ogrodu szczerze zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna ta nowa fryzurka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kotek:) House of cards uwielbiam, a fryzurka super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie naszła ochota na pizzę ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. kupiłam kiedyś pizzę trochę na ostro - papryka, salami, ostry sos. a dodatkowo miała na sobie ananasa. Padłam. Ulubione połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaa!!! To by połączyło dwie moje ulubione pizze!!! Muszę tak wykombinować następnym razem!!

      Usuń
  12. Mmmm, pizza - uwielbiam! <3
    Piękne masz włosy, wyglądasz promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie wyglądasz , włoski extra :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że moje kotki mają to samo hobby:D

    OdpowiedzUsuń
  15. O jak ja Ci zazdroszczę, że masz gdzie taki leżaczek położyć. Mieszkam w bloku i nie mam nawet kawałka działeczki.
    A włosy są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne włosy!

    Też bym chciała poleżeć na takim leżaku. I masz przeuroczego czarnego kota! (Bardzo lubię koty, zwłaszcza czarne!)

    Poza tym widzę, że wypadłam z obiegu - nie znam tej muzyki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Z muzyki nic nie znam, a o dziwo lubię słuchać duuużo :) Pizza bardzo apetyczna, House of Cards właśnie kończę czytać, a ombre jest zawsze dobrym pomysłem - Twoje wyszło pięknie. Sama mam od 2 tygodni i nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń