Nadszedł czas na kosmetyczne podsumowanie maja.
W tym miesiącu kończyłam pracę licencjacką, czytałam lektury i uczyłam się na kolokwia i egzaminy, więc niestety pod względem makijażu było ubogo. Zwykle składał się on z najprostszych kosmetyków rozsmarowanych palcami (a to już serio znaczy, że się spieszyłam!).
Miałam jednak kilka perełek, po które sięgałam niemal każdego dnia. Co to było?
