wtorek, 17 marca 2015

Bezbolesne rozczesywanie włosów



Jako posiadaczka długich włosów od lat borykam się z problemem rozczesania włosów. Nawet jako dziecko pamiętam, że nie znosiłam czesania, bo po prostu mnie to bolało. 

Przedstawię wam dziś kilka trików, które pozwolą wam na bezbolesne rozczesanie długich i splątanych włosów.



ROZCZESZ WŁOSY Z ODŻYWKĄ: 
Kiedy myjesz włosy i nałożysz odżywkę, pozostaw ją chwilę a następnie chwyć szczotkę lub grzebień i rozczesz włosy. Obecność odżywki oraz zmoczenie włosów ułatwi Ci ich rozczesanie. Nie musisz pozbyć się każdego kołtuna, ale przeczesz je "wstępnie" i dopiero zmyj odżywkę.

ROZCZESUJ MOKRE WŁOSY: 
Gdy skończysz myć włosy, zawiń je w ręcznik tylko na chwilę, nie pozwalaj im wyschnąć, ponieważ mokre są łatwiejsze do rozczesania.

UŻYJ ODŻYWKI W SPRAYU: 

Jeśli nadal masz problem, popsikaj włosy odżywką bez spłukiwania i powróć do rozczesywania. W miejscu, gdzie powstał kołtun skoncentruj najwięcej kosmetyku. Odżywka ta nie przeciąży włosów a znacznie ułatwi ich rozczesanie. Pamiętaj tylko, aby nie nakładać jej za wiele przy samej skórze głowy, bo włosy będą wyglądały na tłuste. Moje ulubione odżywki bez spłukiwania to te z Gliss Kur (wszystkie działają tak samo, różnią się tylko zapachem i kolorem opakowania - w moim odczuciu).

CZESZ JE ODPOWIEDNIM NARZĘDZIEM: 
Wybieraj szczotki lub grzebienie, które pozwolą Ci dokładnie i bezboleśnie rozczesać włosy. Moim bezwzględnym odkryciem jest szczotka Tangle Teezer (dostępna w Hebe oraz drogeriach internetowych).

CZESZ WŁOSY OD DOŁU:
Zaczynaj czesanie włosów od końcówek i kieruj się ku nasadzie włosów. Tym sposobem nie ciągniesz kołtuna przez całą długość włosów niszcząc i wyrywając wszystko po drodze. Wykonuj krótkie ruchy szczotką i za każdym razem zaczynaj czesać o drobinę wyżej. Na koniec przeczesz całą długość rozczesanych już włosów.

NIE CZESZ WŁOSÓW PRZED ICH UMYCIEM: 
Wiele osób uważa, że zanim zmoczymy włosy warto je rozczesać i pewnie jest to prawda, ale czesanie włosów "na sucho" jest chyba najbardziej bolesnym sposobem. Umyj włosy takie, jakie są a przy nakładaniu odżywki rozczeszesz je bez bólu.

MYJ WŁOSY REGULARNIE:
W moim przypadku im dłużej włosy są nieumyte, tym większe kołtuny się na nich tworzą. Jeśli chcesz temu zapobiec, myj je częściej.

PODCINAJ KOŃCÓWKI:
Pewnie sama zauważyłaś, że po wizycie u fryzjera włosy są łatwiejsze do rozczesania i nie sprawiają tylu problemów. Podcinając je regularnie zaoszczędzisz sobie wielu nerwów przy późniejszym ich rozczesywaniu.


Oto moje sposoby na rozczesywanie włosów długich i plączących się. Stosujecie któryś z nich? A może macie jakieś inne świetne rozwiązania?


Zanudzałam was ja, 
Marteł

50 komentarzy:

  1. Odżywka w spreju + u mnie TT i czesanie jest dla mnie milsze. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie TT zmienił totalnie wszystko! Te wszystkie rady to tylko "dodatek" do TT :)

      Usuń
  2. Świetne porady. Ja na szczęście nie mam problemów z rozczesywaniem włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te odżywki z Gliss Kur, ale mam takie samo zdanie. Ich działanie niczym się od siebie nie różni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybieram je sobie po zapachu tylko :)

      Usuń
  4. Ja mam wyjątkowo śliskie włosy i nawet kiedy nie nałożę odżywki po myciu one rozczesują się od tak. Ale nie to, że się chwalę bo to chyba jedyny pozytywny aspekt jaki mogę o nich powiedzieć, tak to są beznadziejne :D Ja też uwielbiam TT, teraz mam wersję Aqua Spash i z każdym dniem uwielbiam ją coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobre rady, jako właścicielka długich gęstych włosów, stosuję si do tych rad :)
    ja jednak używa tylko drewnianych grzebieni i szczotek :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam problem z rozczesywaniem włosów, mimo że nie są długie ani specjalnie gęste. TT zmienił wszystko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój odwieczny problem, rozczesywanie włosów!!! Czasem aż mam ochotę płakać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat mokrych włosów nie rozczesuję, bo strasznie się "ciągną" :) U mnie łatwiej rozczesać suche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakbym nie rozczesała na mokro to pozniej juz bym wcale nie rozczesała :D

      Usuń
  9. Rzeczywiście włosy o wiele łatwiej się rozczesują, gdy są podcięte ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. TT dla mnie jak zbawienie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja moje rozczesuje jedynie na mokro z nałożoną odżywką do spłukiwania. I tylko i wyłącznie grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi takie grzebienie się nie sprawdzają, bo i tak zostawiają kołtuny :(

      Usuń
  12. Bardzo przydatne porady :) TT muszę sobie wreszcie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! O ile dobrze pamietam to teraz jest w promocji w hebe

      Usuń
  13. Świetne porady :) :) narazie mam tylko grzebień z szeroko rozstawionymi zębami ale niebawem szczotka TT będzie moja :) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie czesanie na mokro to horror, muszę właśnie je podsuszyć i dopiero wtedy uczesać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę właśnie tylko na mokro, jak juz przeschną to koniec :D

      Usuń
  15. TT i odżywki bez spłukiwania to rzeczy które najbardziej ułatwiają mi rozczesywanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze czesanie wlosow pod prysznicem jak mam odzywkę na nich :)

      Usuń
  16. Od dawna czeszę włosy tylko z maską lub odżywką na włosach, to jest super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dodatkowo to pozwala rownomiernie rozprowadzić produkt na wlosach :)

      Usuń
  17. Na szczęście nie mam problemu z rozczesaniem włosów. Moje kudełki są jedwabiste i TT sunie po nich bez jednego szarpnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy przenigdy nie zamienię TT Dtanglera na inna szczotkę :) a mam właśnie włosy co lubią się platac :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do szczotki TT się przymierzam bo czytam same pozytywne opinie :) Co prawda nie mam problemu z rozczesaniem włosów - zawsze idzie jak po maśle :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O dobrze ze tu wpadłam bo ostatnio mam problem z rozczesywaniem :) TT mam i sprawuje się dobrze ale moje włosy chyba są dla niego za grube :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja od jakichś 2 lat mam krótsze włosy niż miałam przez całe życie, co wiąże się z mniejszymi problemami z rozczesywaniem. :D Ale nie będę się oszukiwać- po myciu pojawia mi się sporo kołtunów, nawet po użyciu odżywki. Ale wtedy powoli, powoli od dołu i bez bólu. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że czesanie włosów na mokro je niszczy- wydaje mi się to totalną bzdurą, ale jeśli to prawda, to i tak mam to w nosie- wysuszyć kołtuny, to dopiero tragedia. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam tangle teezer ;D bez niej nie jestem w stanie rozczesać poplątanych czasami po myciu włosów i zawsze wyrwę jakiegoś kołtuna ;/ a tak to idzie jak po maśle :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, skąd ja znam ten problem z rozczesywaniem, heh ;) ale TT wywołał u mnie rewolucję - kiedyś mogłam rozczesywać włosy tylko na mokro i nierzadko zajmowało mi to 15 minut, a dzięki tej szczotce w minutę pozbywam się splątań i kołtunów, także na sucho :D cud, nie szczotka :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja się ratuję odżywkami połączonymi ze środkiem stylizującym (polecam np. nowość Dove), inaczej moje włosy to nierozczesywalny stóg siana :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam odżywki w sprayu gliss kur :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dobre rady ;) jednak ja unikam jednej, nigdy nie czesze wlosow gdy sa mokre, sa wtedy podatniejsze na uszkodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne porady :) Lubię szampony z Elseve a Gliss Kur to jedne z moich ulubionych odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety muszę zrezygnować z drogeryjnych szamponów, bo moje włosy sie buntują :(

      Usuń
  28. u nas szczotka też się sprawdziła, ale 100% zadowolenie przyniósł spray do rozczesywania włosów Wax Pilomax (niby dla dzieci , ale sama tez go stosuję)
    Nasz zestaw NR 1

    OdpowiedzUsuń